Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 08 2015

psychodelic
23:21
Będziemy mijać się bez gestu i bez słowa, niepamiętając, że przez krótki czas kochaliśmy się na zawsze...
— W. Szymborska
Reposted frompieprzycto pieprzycto viakarr4mba karr4mba
psychodelic
23:20
Nikt nie jest zaz­dros­ny o ko­goś, na kim mu nie zależy.  
— Rouge
Reposted fromitwaslove itwaslove viakarr4mba karr4mba
psychodelic
20:13
awesome frontflip! :D
Reposted fromrickymp rickymp viasavor savor
psychodelic
20:09
6692 50f0 390
Reposted fromohsunbeam ohsunbeam viasavor savor

June 25 2015

17:20

One Hundred Ways to Say ‘I Love You’

p0ck3tf0x:

  1. “Pull over.  Let me drive for awhile.”
  2. “It reminded me of you.”
  3. “No, no, it’s my treat.”
  4. “Come here.  Let me fix it.”
  5. “I’ll walk you home.”
  6. “Have a good day at work.”
  7. “I dreamt about you last night.”
  8. “Take my seat.”
  9. “I saved a piece for you.”
  10. “I’m sorry for your loss.”
  11. “You can have half.”
  12. “Take my jacket, it’s cold outside.”
  13. “Sorry I’m late.”
  14. “Can I have this dance?”
  15. “I made your favourite.”
  16. “It’s okay.  I couldn’t sleep anyway.”
  17. “Watch your step.”
  18. “Here, drink this.  You’ll feel better.”
  19. “Can I hold your hand?”
  20. “You can borrow mine.”
  21. “You might like this.”
  22. “It’s not heavy.  I’m stronger than I look.”
  23. “I’ll wait.”
  24. “Just because.”
  25. “Look both ways.”
  26. “I’m sorry.  I didn’t mean to.”
  27. “Try some.”
  28. “Drive safely.”
  29. “Well, what do you want to do?”
  30. “One more chapter.”
  31. “Don’t worry about me.”
  32. “It looks good on you.”
  33. “Close your eyes and hold out your hands.”
  34. “That’s okay, I bought two.”
  35. “After you.”
  36. “We’ll figure it out.”
  37. “Can I kiss you?”
  38. “I like your laugh.”
  39. “Don’t cry.”
  40. “I made this for you.”
  41. “Go back to sleep.”
  42. “Is this okay?”
  43. “I picked these for you.”
  44. “I’ll drive you to the hospital.”
  45. “What do you want to watch?”
  46. “You can go first.”
  47. “Did you get my letter?”
  48. “I’ll do it for you.”
  49. “Call me when you get home.”
  50. “I think you’re beautiful.”
  51. “Are you sure?”
  52. “Have fun.”
  53. “Sit down, I’ll get it.”
  54. “I made reservations.”
  55. “I don’t mind.”
  56. “It brings out your eyes.”
  57. “There is enough room for both of us.”
  58. “You don’t have to say anything.”
  59. “Wow.”
  60. “Happy birthday.”
  61. “I’ll pick it up after work.”
  62. “It can wait until tomorrow.”
  63. “Cross my heart and hope to die.”
  64. “It’s two sugars, right?”
  65. “I’ll help you study.”
  66. “Stay over.”
  67. “I did the dishes.”
  68. “You didn’t have to ask.”
  69. “I bought you a ticket.”
  70. “You’re warm.”
  71. “No reason.”
  72. “I’ll meet you halfway.”
  73. “Take mine.”
  74. “We can share.”
  75. “I was just thinking about you.”
  76. “I want you to have this.”
  77. “Call me if you need anything.”
  78. “Do you want to come too?”
  79. “I’ll still be here when you’re ready.”
  80. “Is your seatbelt on?”
  81. “Sweet dreams.”
  82. “I was in the neighbourhood.”
  83. “Stay there.  I’m coming to get you.”
  84. “The key is under the mat.”
  85. “It doesn’t bother me.”
  86. “You’re important too.”
  87. “I saved you a seat.”
  88. “I’ll see you later.”
  89. “I noticed.”
  90. “You can tell me anything.”
  91. “I hope you like it.”
  92. “I want you to be happy.”
  93. “I believe in you.”
  94. “You can do it.”
  95. “Good luck.”
  96. “I brought you an umbrella.”
  97. “I’ll pick you up at the airport.”
  98. “Take a deep breath.”
  99. “Be careful.”

And…

  1. “I love you.”
psychodelic
17:15
4446 3f70 390
Reposted fromnuclear-raven nuclear-raven viaaem7 aem7
psychodelic
17:15

"what’s your sexual orientation"

riyoyukai:

image
Words strike at midnight
Reposted fromlordminx lordminx viaikari ikari
psychodelic
17:12
Reposted fromprettyfoods prettyfoods viaaem7 aem7

June 20 2015

psychodelic
21:43
3833 cba5 390
nono! znalezione na słupie. zdjęcie życia <3
psychodelic
21:37
3416 5506 390

June 19 2015

psychodelic
20:58
Coldplay’s Game of Thrones: The Musical (x)
Reposted fromgameofthrones gameofthrones viagriber griber
psychodelic
20:56
7903 ecfc 390
Reposted fromparkaboy parkaboy viaikari ikari
psychodelic
20:44
4396 5e3c
Reposted frompicoviny picoviny viaikari ikari
psychodelic
20:44
1898 1cb7 390
Reposted fromMilcatopy Milcatopy vialexxie lexxie
psychodelic
20:40

Miałam iść na zakupy. W głowie miałam plan: Tiger, H&M, a potem jedzenie w knajpie. iPod włączony na full volume. Nie wiem czemu, włączyła się Marika, ale byłam zbyt leniwa, żeby zmienić kawałek. Przy spożywczaku stoi starsza pani z dwoma bukietami. Mały - z nasturcji, większy - z polnych kwiatów. W tym piwonie, które zawsze kojarzyły mi się z moją babcią. 
Pani spokrzała na mnie: 
- A stoję tak, może kto kupi... - uśmiechając się niepewnie, wyraźnie zawstydzona. Tak, jak by te kwiatki to było coś, czego trzeba się wstydzić.
- Ile kosztują? - spytałam, nie chcąc jej urazić. 
- Ojej, no nie wiem... Najmniej to chyba złotówkę. Najwięcej to chyba trzy złote. Wiesz córeczko, ja nie wiem, ile kosztują takie kwiatki. To z działki takie byle co. Trzy złote za te dwa razem może? Albo dwa? Dwa złote?

DWA ZŁOTE.

Mokrą szmatą w pysk. Witamy w prawdziwym świecie, pustaku. Myślisz, że masz gorszy dzień, że ci smutno, że nikt cię nie kocha, jesteś gruba, nie masz iPhone'a 6, ani buldożka francuskiego, a przecież byłabyś taką dobrą matką. Wieczorem wrócisz do dwupokojowego mieszkania na strzeżonym osiedlu i opowiesz komuś przez Skype'a, jak przez pół dnia odkopywałaś się z maili, potem zjadłaś burgera na lunch, ale sama musiałaś go sobie zrobić i w dodatku był mrożony. Potem napijesz się kilka łyków wina, które rano będziesz musiała wylać do zlewu, bo żywot zakończy w nim cała rodzina muszek-owocówek i położysz się spać w świeżo wymienionej pościeli z Zara Home. Wstaniesz rano, poćwiczysz jogę albo inny pilates, na YT obejrzysz nowy haul zakupowy na kanale laski, której nie znasz i w sumie gówno Cię obchodzi, co wklepuje w ryj, ale patrzysz, bo wydaje ci się, że yerba z internetowego sklepu ze zdrową żywnością jest wtedy mniej gorzka i pasuje do twojego chleba-tekturki, posmarowanego pastą z tuńczyka, przywiezionej z ostatniej wycieczki zagranicznej. Postoisz chwilę przed szafą, marszcząc brwi, wkurzając się, że nie masz się w co ubrać, bo wszystko jest na ciebie za duże, dlatego że mniej żresz i zapominasz, że jeszcze dwa lata temu, siedząc w samej bieliźnie, przypominałaś ludzika Michelin. Znowu za późno wyjdziesz z domu, więc zaklniesz szpetnie pod nosem, czekając na windę, na co obruszy się sąsiadka stojąca obok z psem, który ostatnio przestał trzymać mocz i leje między 2 a 3 piętrem. Wciskasz guzik kilka razy, myśląc, że to coś da. Drugą ręką starasz się rozplątać słuchawki. Przypadkowo wrzucasz klucze do głównej kieszeni w przepastnej torbie i po chwili orientujesz się, że przecież musisz sobie nimi jeszcze bramkę otworzyć, więc grzebiesz w tym syfie, macasz dno, które wciąż pamięta plażę w Sopocie i piach włazi ci pod wypielęgnowane paznokcie. Znajdujesz, otwierasz, wychodzisz do ludzi. Widzisz tramwaj i próbujesz dojrzeć numer, ale słońce świeci ci prosto w oczy. Biegniesz więc na wszelki wypadek i wsiadasz do tego ze skróconą trasą. Wściekasz się. Wysiadasz na kolejnym przystanku i łapiesz kolejny, jadący w dobrym kierunku. Jest miejsce siedzące. Dwa miejsca. Obok ciebie siada żulian, a jego torba w kratę muska twoją napiętą łydkę w nowych spodniach, kupionych na wyprzedaży w sieciówce. Docierasz do pracy, robisz sobie kawę, otwierasz maila i odpalasz fejsa. Scrollujesz przez kolejnych kilka godzin. Od stukania w klawiaturę drętwieje ci prawy nadgarstek, a w lewej dłoni łapie cię skurcz kciuka. Pośmiejesz się z suchych żartów koleżanek z pracy, wyślesz grafikom kilka poprawek od Klienta, przypalisz sobie croissanta na drugie śniadanie i zjesz z przesadnie drogim dżemem z wiśni, w którym więcej jest cukru niż owoców. Zrobisz jeszcze kilka ważnych rzeczy, bez których bieguny ziemskie zamienią się miejscami, a z instagrama znikną wszyscy twoi followersi. Wyjdziesz z zamiarem wydania milionów monet na szmaty szyte w Bangladeszu i kolejny zszywacz w kształcie żaby z wystawionym językiem. Spotykasz starszą panią z dwoma bukiecikami i przekrwionymi oczami, która wykręca z ciebie śrubki krótką wymianą zdań, bo przecież spieszysz się na zajęcia z tańca.

W portfelu miałam tylko dychę. Wręczam ją staruszce. Cofa chudą dłoń, którą wcześniej wyciągnęła w moim kierunku i zaczyna tłumaczyć, że to za dużo i że ona nie chce, bo będzie miała wyrzuty sumienia. W końcu udaje mi się ją przekonać. Łamiącym się głosem dziękuje mi, oczy zachodzą jej łzami, pyta o moje imię. Obiecuje, że będzie się za mnie modlić do końca życia, nawet jeśli niewiele jej go zostało.

Rozryczałam się kilka kroków dalej.

— Edie Maciejewska (Mieszkanka Warszawy) https://www.facebook.com/edie.maciejewska/posts/10205965710129216
psychodelic
20:36
Reposted frommeem meem viaaem7 aem7

June 12 2015

psychodelic
09:09
Nie odezwała się ani razu. Nie znam przyczyny. Być może oboje boimy się odezwać. Być może żadne z nas nie chce usłyszeć, że druga osoba nie chce rozmawiać. A może każde z nas jest zbyt dumne i nie chce wyjść na tego, który desperacko szuka kontaktu. Może po prostu jej nie zależy? Tak to już bywa. Mija tydzień bez kontaktu, potem miesiąc i nagle przerwa robi się tak długa, że głupio jest chwycić za słuchawkę. A więc nie dzwonię.
— Marie Lu – Legenda. Patriota
Reposted fromblackismycolour blackismycolour viakarr4mba karr4mba
psychodelic
08:33
1906 0e7b 390
Reposted frompanimruk panimruk viakarr4mba karr4mba
08:33
7882 9eb2 390
psychodelic
08:31
0551 c4da 390
important
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl